2016 in review
6 marca 2017

4300 gramów szczęścia

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać coś zupełnie innego niż dotychczas… Odkąd zaczęłam fotografować moim wielkim marzeniem było uwiecznienie momentu narodzin dziecka. Nie sądziłam jednak, że spełni się ono tak szybko! Do teraz nie potrafię opisać co czułam tamtej nocy jadąc do szpitala… Już sama myśl o fotografowaniu porodu wywołuje u niektórych spore emocje, zarówno te negatywne jak i pozytywne dlatego dziękuję rodzicom za obdarzenie mnie tak ogromnym zaufaniem i za możliwość podzielenia się kilkoma zdjęciami.

4 Komentarze

  1. Sylwia napisał(a):

    Nina ogladam i oglądam Twoje/Wasze reportaże i podziwiam. Kawał dobrej roboty robicie <3

  2. Zosia napisał(a):

    Wow! ! Po prostu przepięknie ! Takie emocje biją z tych zdjęć .. rewelacja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *